Numizmatyka a zbieractwo

Od dziś zaczynamy cykl felietonów o Numizmatyce i poradnictwie dotyczącym zbierania monet.

Na początek musimy sobie wyjaśnić kto jest numizmatykiem i co to jest ta numizmatyka. Pierwszą rzeczą o której należy pamiętać jest fakt, iż numizmatykiem nie jest zbieracz monet. Zbieranie monet to jest hobby i w żadnym wypadku go nie deprecjonujemy, jest to jednak tylko zbieractwo. Numizmatyka to coś więcej niż odhaczanie kolejnej pozycji w katalogu czy wypełnianie dziurek w klaserze. Ograniczenie się tylko do wypełniania roczników jest zwykłym zbieractwem. Często zbieractwo przeradza się w prawdziwą pasje i NIGDY nie należy drwić ze zbieraczy, ale wciągnąć ich w tą pasję jaką jest numizmatyka.

Przyszedł czas by wyprowadzić definicje numizmatyki i numizmatyka, gdyż to jest treść naszej strony. Dla własnych potrzeb wymyśliłem taką oto jednozdaniową definicje.

Numizmatyka jest nauką zajmującą się historią pieniądza (zasadniczo monetarnego).

Z powyższej definicji wyciągniemy dwa poważne wnioski:
a) numizmatyką czy numizmatami NIE SĄ monety kolekcjonerskie wydawane przez NBP, gdyż nie spełniają warunku bycia “pieniądzem”, nie służą do płacenia oraz nie posiadają żadnej historycznej wartości.
b) numizmatykiem NIE MUSI być osoba zbierająca monety. Jeden z najbardziej znanych numizmatyków prof Kiersnowski, nie posiadał żadnej monety, a pisze wiele ciekawych prac.

Numizmatyka ma wiele działów zainteresowań główne to:
a) metrologia “.. jest to nauka zajmująca się sposobami dokonywania pomiarów oraz zasadami interpretacji uzyskanych wyników.” W wypadku numizmatyki dotyczy to badań i analizy zmian w próbie kruszcowej czy zmian wymiarów monet na przestrzeni wieków, wraz z interpretacja takowych wyników.
Oczywiście metrologia ukazuje nam aspekt ekonomicznej siły kraju i pozwala na analizę ekonomiczną epoki. A co za tym idzie poznawanie historii ekonomicznej np siły nabywczej czy cen w dawnych czasach.
b)ikonografia “dziedzina badań historii sztuki, której zadaniem jest opis i interpretacja elementów treściowych i symbolicznych w dziełach sztuki.” Tutaj wielbiciele tej formy numizmatyki zajmują się interpretacją napisów i obrazów na monetach, oraz wyszukiwaniem i odnajdywaniem analogii w innych dziedzinach nauk historycznych.
c) sfragistyka - “jest jedną z nauk pomocniczych historii, zajmującą się badaniem pieczęci jako źródeł historycznych,”. Pieczęcie z dokumentów pisanych, często w pewnych formach trafiają na monety. Co czasami pomaga w analizie i datowaniu tych monet.
d) archeologia czyli badania znalezisk monetarnych jako całych zespołów monet. Gdy występują w nienaruszonej formie, możemy poznać wiele rzeczy, których nie powie nam pojedynczą moneta.
Udział poszczególnych nominałów w znalezisku, datowanie schowania skarbu, udział typów monet w znalezisku, Często takie duże grupowe znalezisko daje nam obraz rzadkości występowania typów w tamtych czasach, co z kolei pozwala na szacowanie wielkości emisji.

Z tego widać ,że wiele jest przedmiotów zainteresowania potencjalnego numizmatyka. Jeden pasjonuje się nieznanym symbolem inków na monecie z XIVw., wywołując przy tym poruszenie. Inny zaś emocjonuje się faktem iż moneta wbrew ordynacji jest VII 1/2 łutowa i ma 1,21g zamiast 1,7g. Dla innego ważna będzie odmienna postać majestatyczna króla, która na pieczęci pojawiła się później niż na monecie. Inny wreszcie będzie pasjonował się, iż w znalezisku są 2 grosze Kazimierza Wielkiego i 134 grosze praskie Jana I.

Największą grupę numizmatyków stanowią zbieracze monet. Fajnie jest gdy potrafią oni wokół monet roztoczyć we własnej głowie opowieść. Jeśli bierzesz w rękę monetę np. półgrosz Jagiełły i zamykając oczy widzisz most “pontonowy na Wiśle” cud techniki tamtych lat, którym przeprawiają się wojska polskie w drodze na Grunwald, a potem widzisz pagórek z naszym królem i potworny hałas zderzających się chorągwi polskich i krzyżackich, to jesteś na dobrym tropie. Jeśli do tego wiesz dlaczego 10 lat późniejszy półgroszek ma mniej srebra, jesteś bardzo dobry. A zapewniam nie ma nic milszego niż trzymać w ręku monetę i widzieć oczami monety jak dumny Albrecht książę pruski składa hołd naszemu królowi Zygmuntowi . Czasami wrażenia są jakby się przy tym było. Taki niewinny kawałek blaszki kwartnik Kazimierza Wielkiego który trzymasz w ręku przecież mógł być ledwie 650 lat temu w rękach niejednego dotkniętego wielka zarazą z połowy XIVw która w Europie wybiła 30% ludzi [brrr]. Jeśli kupując na allegro monetę, nawet taniego trojaczka Zygmunta III Wazy i jesteś zainteresowany by sięgnąć po literaturę i poznać historię tamtego czasu, jesteś WIELKI. Jeśli jednak kupiłeś odhaczywszy w katalogu kolejną pozycję…. cóż jesteś zwykłym zbieraczem.

Jeśli jesteś numizmatykiem musisz lubić historie. Jeśli to zrozumiałeś zapraszam do kolejnych działów.
Wkrótce napiszemy od czego zacząć zbieranie monet i jak bardzo jesteś z błędzie myśląc iż monety 600 letnie kosztują fortunę. Wcale tak nie jest. Monety Polski Królewskiej są tanie i nie rozumiem jak można wydać na lustrzankę z NBP w nakładzie 100tys, tyle co na 400 letniego orta Zygmunta III Wazy. Orta który widział w swoim życiu więcej niż jakakolwiek książka czy historyk.

Wystarczy orta zacisnąć w dłoni przymknąć oczy by posłuchać jego opowieści.

Dla ludzi stąpających twardo po ziemi którzy nie wierzą w magiczna moc monet :
[Wbrew pozorom wrażenie opowieści "monet" mają silne uzasadnienie psychologiczne, skupiając się na monecie jako punkcie "bramy czasu", nasz umysł o ile zna historie sam potrafi pociągnąć opowiadanie bez naszego wysiłku umysłowego sprawiając wrażenie "oglądania opowieści, a nie jej tworzenia"]


You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

AddThis Social Bookmark Button

Napisz komentarz