1454-1492 Monety Prus Królewskich za Kazimierza Jagiellończyka

6 lutego 1454r. wybucha powstanie Stanów Pruskich (związek miast pruskich) przeciwko Krzyżakom. W Toruniu zdobyty zostaje zamek. Do króla Polskiego Kazimierza Jagiellończyka dociera prośba o włączenie czyli inkorporacje ziem pruskich do korony. 6 marca 1454r. król wydaje akt inkorporacji Prus i wypowiada wojnę zakonowi.

W treści aktu czytamy między innymi “Gdy wybijanie pieniędzy mających sprawiedliwą wartość i wagę każdy kraj wzbogaca, chcemy więc aby w czterech miastach rzeczonych ziem tj. w Toruniu, Gdańsku, Elblągu i Królewcu, ale tylko do czasu obecnej wojny, dobre i sprawiedliwe z wizerunkiem i napisem Dostojności naszej, pieniądze były wybijane, nakładem pomienionych panów duchownych i świeckich, rycerstwa miast i ziemian” oraz “… po przywróceniu zaś za pomocą Boską pokoju, tylko w Toruniu i Gdańsku, nie ubliżając wcale przywilejowi miasta Torunia, wybijać je rozkażemy nakładem naszym królewskim”

Z tego zapisu wyciągnąć można wnioski iż na czas wojny król pozwala wybijać 4 miastom monety pod szyldem miejskim z imieniem królewskim, po zakończeniu wojny Król rezerwuje sobie prawo do otworzenia mennic królewskich w Toruniu i Gdańsku jednocześnie zezwalając Toruniowi na dalsze bicie monet miejskich. Król jednak nigdy mennicy koronnej w Prusach nie otworzył.

W roku 1454r. została uruchomione tylko jedna mennica stanowa w Toruniu, pozostająca w gestii stanów pruskich. Emitowała ona tradycyjne dla Prus szelągi. Na owych szelągach widniał na awersie napis “KASIMIRVS DGR POLONIE” a na rewersie herb Torunia (tarcza z brama o trzech wieżach) i napis “MONETA DVCATVS PRVCIE”. Co ciekawe do dziś nie bardzo wiadomo dlaczego użyto zwrotu “Księstwo Pruskie” a nie “TERRA PRVCIE” czyli Ziemia Pruska. Moneta ta próby 12 łutowej (0,750) (za Vossbergiem) lub 10 łutowej (0,625) (za Braunem) lub przeciętnie (0,582) z 8 egz (za S.Kubiak). Średnia waga 1,65g, a średnica 20,8-21,9mm.


Rycina za K.Stronczyńskim “Dawne monety Piastów i Jagiellonów” 1885r.

W czasie 3 lat od czasu inkorporacji miasta pruskie starały się zagwarantować sobie prawo bicia monet. Trzeba tutaj powiedzieć iż ani Gdańsk ani Toruń za czasu Krzyżaków nie posiadały prawa bicia. Owszem oba miasta miały mennice ale były to mennice zakonne. Bez wątpienia korzystne decyzje króla dla miast były spowodowane potrzebami wojennymi, w tym zebrania kwoty na wykup od wojsk zaciężnych zamków krzyżackich w tym Malborka.

Pierwszym miastem któremu król pozwolił na bicie monet pod szyldem miejskim był Gdańsk. 15 maja 1547r. król wydał przywilej zezwalający na wybijanie monety srebrnej i złotej wybijanej wedle stopy pruskiej lub takiej jaką kraj i miasta uchwalą. Miała ona być w obiegu na ziemiach pruskich.
Gdańsk jeszcze w tym samym roku rozpoczął produkcje szelągów. Awers tych monet to orzeł jagielloński w tarczy lub bez, w koronie nad głową lub na głowie. Wszystko to z napisem KASIMIRVS DGR POLONIE, na rewersie zaś po raz pierwszy na monecie pojawił się nowy herb Gdańska - krzyże jeden nad drugim i nad nimi korona Napis głosił MONETA CIVITA DANCZIK (w kilku różnych odmianach). Próba tych monet od 0,210 do 0,400 ze średnią 0,287 (za S.Kubiak), Przeciętną waga 1,34g, średnica 18,7-22,1mm. Vossberg i Gumowski wykazują ponad 300 odmian napisowych tych szelągów.



Foto z archiwum www.wcn.pl

Kolejnym miastem który otrzymał przywileje królewskie był Elbląg. Było to 24 sierpnia 1457r. W akcie nadania, tym razem nie ma jednak ani słowa o nadaniu przywileju menniczego. Wielu badaczy i historyków a szczególnie Gumowski przypisuje Elblągowi uzurpacje mennicza i nielegalne wybijania monet. S.Kubiak tłumaczy ten brak nadania ,faktem iż w akcie nadania, jest zapis zatwierdzenia “starych przywilejów” Elbląga, nadanych przez cesarzy, królów, książąt oraz mistrzów i innych panów. A wśród tych dawnych przywilejów odnajdziemy przywilej wybijania monety miejskiej nadany przez Henryka von Hohenloe w 1246r. Na dowód legalności bicia S.Kubiak podaje brak jakichkolwiek zapisów i oskarżeń wobec Elbląga, ani w dokumentach królewskich ani stanów pruskich nie ma o tym słowa, a znajdują się tam o wiele błahsze rzeczy niż nielegalna mennica. Wydaje się więc iż mennica Elbląska działała za zgodą królewską.
Mennica Elbląska wybijała denarki brakteatowe guziczkowe z krzyżami na dwupolowej tarczy. Marne to były denarki wagi 0,22g próby ledwie ok 0,120 i średnicy 11,6-14,5mm.

Oprócz denarków wybijano też tradycyjne szelągi, na awersie podobnie jak w szelągach gdańskich orzeł z koroną oraz napis KASIMIRVS REX POLONIE, na rewersie zaś herb Elbląga z dwupolową tarczą której dolne pole pokryte siateczką. Na każdym polu krzyż kawalerski. W otoku napis MONETA CIVIT ELVI. Próba tych monet to około 0,290 waga 1,29g a średnica 19,5-21,7g.




Foto z archiwum www.wcn.pl

Zaledwie 2 dni później 26 sierpnia 1547r. i Toruń otrzymał liczne przywileje w których znalazło się prawo mennicze. Podobnie jak Gdańsk - Toruń otrzymał prawo bicia monet srebrnych i złotych “wybijanej wedle stopy pruskiej lub takiej jaką kraj i miasta uchwalą”.

Podobnie jak w Elblągu i Toruń wybijał swoje brakteatowe denarki typu guziczkowego z wyobrażeniem podwójnego krzyża jagiellońskiego. Próba denarków to około 0,140 i waga 0,18g. Średnica 12,2-15mm.
Oprócz denarków Toruń wybijał szelągi toruńskie. Mamy tutaj jednak pewna zmianę. Na awersie widzimy tarczę z podwójnym krzyżem jagiellońskim z napisem “KASIMIR DGR POLONIE” a na rewersie orła ziem pruskich z charakterystyczna koroną na szyi i mieczem uniesionym nad głową, a w otoku napis MONETA TORVNENSIS. Z czego wynika ta odmienność szelągów toruńskich - nie bardzo wiadomo. Być może chodziło o odróżnienie monet stanowych z lat 1454-1457 od monet późniejszych miejskich. Tylko iż naturalnym było by, iż to na monetach stanowych powinien znaleźć się orzeł pruski i krzyż jagielloński, a na miejskich herb Torunia. Stało się jednak odwrotnie. Być może wynika to z faktu, iż w czasie bicia monet stanów pruskich herb Prus królewskich jeszcze nie istniał. Być może fakt iż to Toruń był siedzibą gubernatora ziem pruskich, spowodował umieszczenie na tych szelągach orła pruskiego.

Zasadniczo przyjmuje się iż szelągi miejskie Gdańska, Elbląga i Torunia wybijano w całym okresie do końca panowania Kazimierza Jagiellończyka, a nawet częściowo za Olbrachta. W wypadku Torunia szelągi miały być przyjmowane w koronie, w wypadku Gdańska można domniemywać iż podobnie bo tak sugerują zachowane dokumenty.

Istnieją spore kontrowersje dotyczące tajemniczego tłoka z wizerunkiem starego herbu gdańska czyli statkiem i napisem MONET CIVITA DAN . Vossberg przyjmuje nawet, iż w Gdańsku wybijano monetę złotą. Jednak są co do tego poważne wątpliwości.

W 1467r. na pierwszym zjeździe w Elblągu ustalono zrównanie stopy menniczej monet i 4 razy w roku kontrole. Na ile były skuteczne ciężko powiedzieć gdyż nie bardzo da się przyrównać i umiejscowić w czasie poszczególne typy szelągów. Temat ten jest bez wątpienia ciekawy i czeka na swoich odkrywców w tym porządne opracowanie datowania szelągów poszczególnych typów.